Dietetyczne wsparcie

Apple Cider Vinegar – Recenzja serialu. A raczej alternatywnych metod leczenia.

Apple Cider Vinegar – recenzja serialu… a raczej alternatywnych metod leczenia

Ocet jabłkowy - recenzja

Powiem szczerze – mimo dość dobrej znajomości rynku dietetycznego nie tylko w Polsce, australijski skandal z 2015 r. nie dotarł do mych oczu ani uszu wcześniej… Dzięki najnowszej produkcji na platformie Netflix, mogłam spędzić weekend w towarzystwie charyzmatycznej postaci Belle Gibson.

Serial ten doceniam z kilku powodów:

  1. Świetnie ukazuje stronę biznesową tego typu „guru” pojawiających się z nowatorskimi, często skrajnie jednostronnymi terapiami. Co szczególnie ciekawe – schemat zazwyczaj jest ten sam – obniżanie autorytetu medycyny konwencjonalnej, podnoszenie argumentów o nieopłacalności leczenia nowotworów dla systemu big pharmy… W tym samym momencie na ludzkiej naiwności, a może bardziej ufności – bogacą się Ci, którzy ponoć pomagają bezinteresownie.
  2. Serial oddaje realną walkę człowieka, który na szali kładzie swoje życie bądź ewentualną niepełnosprawność. Często w obliczu „wyroku”, desperacko szukane są rozwiązania brzmiące ładniej niż: amputacja, chemioterapia, radioterapia…
  3.  Dla miłośniczki psychologii – to prawdziwa uczta… Serial od pierwszych odcinków wciąga widza w sieć misternie utkanych zależności, manipulacji i psychologicznych gier, które napędzają relacje między bohaterami. Każda rozmowa, spojrzenie czy decyzja mają tu drugie dno, a subtelne napięcie rośnie z każdą sceną. To historia, w której nic nie jest czarno-białe – bohaterowie lawirują między własnymi ambicjami, lękami i sekretami, a widz staje się niemal uczestnikiem tej emocjonalnej rozgrywki.

Nie będę streszczać i opisywać głównych postaci, bo jeśli interesuje Was ten temat to pewnie będziecie chciały same obejrzeć. Postaram się więc za dużo nie zdradzać, żebyście mogły czerpać przyjemność z oglądania.

Przejdę więc do ogólnej recenzji metod alternatywnych, a raczej do ostrzeżenia przed „guru” metod, obiecujących złote góry. Nie miałabym wiele przeciwko (mamy przecież wolny rynek)… gdyby nie chodziło o ludzkie zdrowie.

Mój seans „Octu Jabłkowego” poprzedziły informacje o zatrzymaniu Pana Oskara D. który udzielał porad medycznych bez uprawnień. Sprzedawał swoim podopiecznym suplementy i namawiał do zaprzestania leczenia proponowanego przez lekarzy prowadzących. Wg. dostępnych danych, Pan Oskar w ciągu 2 lat wzbogacił się o kilka milionów złotych.

To nie pierwszy taki przypadek w Polsce. Kilka lat temu zatrzymany został inny celebryta/naturopata, za sprzedaż produktów medycznych bez zezwolenia. Pamiętam jak 8 lat temu, na każdym prowadzonym wykładzie, musiałam odpowiadać na pytania dotyczące lewoskrętnej witaminy C zalecanej przez tego jegomościa, którą (nie inaczej) trzeba było nabyć w jego sklepie za skromne 140 zł.

Lista osób głoszących cudowne właściwości produktów jest długa. Nie zależy mi, żeby promować ich nazwiska. Raczej ostrzegałabym przed brakiem krytycznego spojrzenia, kiedy napotykamy kolejną nowość, która wykazuje uleczające moce… Generalnie jeśli słyszycie ochy i achy na temat jakiegoś produktu, nowo odkrytego przez rynek – uważajcie. Każdy produkt może być szkodliwy w nadmiarze. Historia zna przypadki gdzie po wyniesieniu na piedestał jakiegoś produktu (olej kokosowy, nasiona chia, soki owocowe itp.), przychodzi czas na chłodną analizę, a tam wychodzą pewne elementy, które każą je ograniczać.

Sama głoszę, że dietą można zmienić życie. I to jest prawda. Dzięki odpowiedniej diecie możemy walczyć z chorobami dietozależnymi, traktując dietę jako profilaktykę – możemy uchronić się przed wieloma chorobami, w tym – niektórymi nowotworowymi! Dzięki osiąganiu celów związanych z wyglądem ciała, podnosimy swoją samoocenę, a to może wpłynąć na większą pewność siebie, pozwalającą osiągać lepsze wyniki w pracy, nawiązywać relacje towarzyskie. Dobrze dobrana dieta wpływa też realnie na ogólną witalność i sprawność fizyczną.

 

Jest tego wiele więcej… Ale ludzie!! Kiedy macie diagnozę – szukajcie pomocy u specjalistów – lekarzy. Jestem za tym, żeby wykonywać podwójną weryfikację, szukać najlepszych specjalistów w wąskiej dziedzinie, która dotyczy Was czy Waszych bliskich. Dietą się wspierajcie- bo można tu zdziałać dużo, chociażby w kontekście utrzymywania prawidłowej masy ciała (tak, przy wielu nowotworach dochodzi do szybkiej utraty masy ciała, a to sprzyja wyniszczeniu organizmu) czy niwelowaniu skutków leczenia nowotworów (jak nudności, wymioty czy problemy jelitowe jak biegunki lub zaparcia).

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top